Od radiotelegrafu do radia z głosem
Człowiekiem, który na początku XX w. – dzięki opracowanej przez siebie metodzie modulacji amplitud fal radiowych – jako pierwszy przesłał dźwięk przez radio, był to Reginald Aubrey Fessenden.
We wcześniejszych felietonach („Rzecz o Historii” z 13 marca 2026 r. i 27 marca 2026 r.) opisywałem rozwój radiotelegrafii oparty na odkryciach Nikoli Tesli, Augusto Righiego, Aleksandra Popowa i Josepha Lodge, ale stymulowany energią i przedsiębiorczością Guglielmo Marconiego. Ta technika łączności przyjęła się w telekomunikacji profesjonalnej (głównie związanej z okrętami i telegrafią), jednak daleka jeszcze była od tego, czym radio jest dzisiaj, to znaczy zdecydowanie nie była wówczas formą przesyłania i rozpowszechniania mowy i muzyki. Dzisiaj opowiem o tym, jak radio stało się tym, czym jest obecnie.
Kim był Reginald A. Fessenden?
Dzisiaj nazwisko to rzadko jest wspominane, ale człowiekiem, który jako pierwszy przesłał dźwięk przez radio był Reginald Aubrey Fessenden. Interesował się techniką radiową od początku swojej zawodowej kariery, ale zaczynał oczywiście od przesyłania radiotelegramów. Robił to z sukcesami i na przykład w 1899 r. potrafił przesyłać telegraficzne wiadomości za pomocą nadajnika iskrowego z Pittsburgha do Allegheny.
Fessenden w 1900 r. zaczął pracować w United States Weather Bureau (służbie meteorologicznej USA), gdzie zajmował się budową i doskonaleniem nadajników radiotelegraficznych na atlantyckim wybrzeżu Karoliny Północnej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

